Artykuły‎ > ‎

Żyli razem tyle lat i niech tak zostanie

Wydrukowano w Rzeczpospolitej | 27 października 2012 | Prawo | Marek Domagalski

Procesy | Przelotne zauroczenie, różnica poglądów czy zdrada nie wystarczą, aby sąd orzekł rozwód

W zeszłym roku ok. 63 tys. par opuściło sąd z rozwodem w ręku. Wiele spraw trwa pół godziny, niektórzy wychodzą z niczym. Niedawno media i Internet obiegła informacja, że sąd odmówił rozwodu znanemu polskiemu miliarderowi.

Jeżeli nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia, można żądać rozwodu

Takich odmów jest niewiele, w ostatnich latach nieco ponad tysiąc rocznie, co stanowi ok. 1,5 proc. rozwodzących się. Pytanie jednak, co stoi za takimi decyzjami.

Winny może nie dostać zgody

Adwokat Jacek Kondracki wspomina, że wystąpił w imieniu młodej kobiety o rozwód. Wszystko wskazywało, że jej małżeństwo było fikcyjne. Zapewniali z mężem przed sądem, że nie prowadzą wspólnego gospodarstwa, nie współżyją.  Mieszkali jednak razem i sąd nie dał im wiary.

– Pamiętam, jak sędzia, poważna kobieta, powiedziała, uzasadniając oddalenie pozwu: „małżeństwo to nie są żarty" – mówi mecenas.

Są trzy główne prawne powody, dla których sąd może nie orzec rozwodu: wyłączna wina jednego z małżonków, interes dziecka oraz brak rozkładu pożycia. Małżonek wyłącznie winny nie może żądać rozwodu – mówi tak art. 56 § 3 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Jeśli więc sąd stwierdzi, że tylko jeden z małżonków jest wyłącznie winny rozkładu pożycia, a drugi sprzeciwia się rozwodowi, to sąd go nie orzeknie.

– Zazwyczaj ma to miejsce, gdy jedynym powodem rozpadu małżeństwa jest zdrada – wskazuje adwokat Przemysław Adynowski. – Nie oznacza to jednak, że sąd automatycznie oddali pozew o rozwód. Jeśli uzna, że sprzeciw małżonka niewinnego jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, może dać rozwód. Jest to zazwyczaj związane z przyjściem na świat dziecka z nowego związku. W takiej sytuacji małżeństwo istnieje już tylko formalnie, a są szanse, że dziecko z nowego związku będzie miało pełną rodzinę.

Romans to za mało

Jak widać, najważniejsze przepisy dotyczące orzekania (bądź odmowy) rozwodu aż dwa razy odwołują się do zasad współżycia społecznego: raz  na rzecz orzekania rozwodu, a drugi raz przeciw.

– Pamiętam sprawę, w której mąż zaraził się podczas zagranicznego wyjazdu chorobą weneryczną, a następnie zaraził żonę. Stała się bezpłodna. Chciał z tego powodu rozwodu, ale go nie dostał – mówi adwokat Roman Nowosielski.

Inny przykład: rozwodzili się małżonkowie w wieku 70 lat będący w związku ok. 50 lat.

Przyczyną rozwodu, o który wystąpił mąż, był jego romans z ponad 20 lat młodszą kobietą – opowiada adwokat Piotr Rychłowski. – Żona nie godziła się, twierdząc, że nadal męża kocha. Sąd okręgowy orzekł rozwód, ale apelacyjny odmówił, mówiąc w uzasadnieniu, że patrząc z perspektywy ich stażu małżeńskiego jest to zapewne przelotny romans, który szybko minie. Nie można więc mówić o trwałym rozkładzie małżeństwa – dodaje mecenas.

Drugą przeszkodą na drodze do rozwodu jest interes wspólnych małoletnich dzieci. Rozwód bowiem mógłby mieć istotnie zły wpływ na dziecko.

– Przyszła do mnie klientka, która chciała natychmiast rozwodu, mimo że przed trzema tygodniami urodziła dziecko, a z mężem rozstała się przed tygodniem. Doradziłam jej, by poczekała z pozwem – wspomina mecenas Karolina Bodnar.

– Często o roli dzieci w sprawie rozwodowej decydują rodzinne ośrodki diagnostyczno-konsultacyjne, które zwykle się nie sprzeciwiają, choć spotkałem się też z opinią, że ze względu na dobro dzieci rozwód jest niewskazany – mówi adwokat Rafał Wąworek.

Dochodzą do tego boje o alimenty, przy czym nie zawsze chodzi o zabezpieczenie interesów dzieci, które rzeczywiście zwykle na rozwodzie najwięcej tracą.

– Pamiętam sprawę, w której mężczyzna nie ujawniał  żonie wszystkich dochodów. Jakiż był wściekły, gdy bank omyłkowo wysłał wyciąg do niej. Nie muszę dodawać, że sąd wymierzył dwa razy wyższe alimenty – wspomina adwokat Jerzy Naumann. – Na dzieciach nie powinno się oszczędzać, ale nie można się dziwić, że zobowiązanych do alimentowania ogarnia furia, gdy ich pieniądze idą na wydatki niezwiązane z potrzebami tych, na które są płacone.

Spała z mężem przed rozprawą

Podstawowy warunek zgody sądu na rozwód to rozkład pożycia. Ma być zupełny i trwały.

Mecenas Wąworek nazywa to bez ogródek: brak pożycia oznacza brak więzi fizycznej, gospodarczej i ekonomicznej. Najprościej: brak seksu, wspólnego gotowania i wspólnej kasy. Łącznie!

Ustalenie zerwania więzi psychicznej, gdy co najmniej jedno z małżonków już nie kocha, nie sprawia zwykle kłopotów dowodowych, niczego nie jest w stanie zmienić nawet teatralny szloch męża na sali rozpraw. Gorzej, gdy małżonkowie mieszkają razem i dla zwykłej wygody razem piorą, gotują i zajmują się dziećmi.

– Nawet „uzgodnienie szczegółów" na nic może się zdać  –  wskazuje mec. Adynowski. Dodaje, że na jednej sprawie na pytanie sędzi, kiedy ostatecznie ustała więź fizyczna powódki z mężem, ta odpowiedziała, że „nasz ostatni raz miał miejsce ostatniej nocy, bo mężowi było bliżej do sądu ode mnie niż od nowej partnerki".

– Sędzia uśmiechnęła się i wyczekująco spojrzała na adwokatów, a ci poprosili o przerwę, i na korytarzu wyjaśnili klientom, że muszą wystąpić o zawieszenie postępowania, inaczej sąd odmówi rozwodu. Oczywiście nieźle musieli się gimnastykować, aby nie ujawnić zeznań powódki czekającemu na nią pod drzwiami sali rozpraw nowemu partnerowi – wspomina.

W większości wypadków sprawy rozwodowe są jednak szybkie i ograniczają się do rutynowej półgodzinnej rozprawy bądź dwóch.

Częściej na rozwód nie zgadzają się kobiety, choć to one składają więcej pozwów rozwodowych.

Comments