Artykuły‎ > ‎

Wyrok z Unii prosto do komornika

Wydrukowano w Rzeczpospolitej | czwartek, 26 czerwiec 2014 | Prawo | Marek Domagalski

Od przyszłego roku nie będzie potrzeby uzyskiwania klauzuli wykonalności dla zagranicznych orzeczeń.

Zapadłe w UE wyroki będą egzekwowane w Polsce automatycznie. Zmiany te przewiduje opublikowany właśnie projekt noweli kodeksu postępowania cywilnego oraz ustawy o kosztach sądowych autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości.

Łatwiejsza egzekucja

Nowela stała się konieczna po przyjęciu w UE rozporządzeń PE i Rady nr 1215/2012 i 606/2013 o jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych, które wchodzą w życie w pierwszych dniach 2015 r.

Przy okazji implementacji rozporządzeń proponuje się jednolite uregulowanie w jednym miejscu procedury cywilnej kwestii uznawania i wykonywania orzeczeń i dokumentów urzędowych pochodzących z państw UE w odniesieniu do wszystkich rozporządzeń unijnych regulujących te kwestie (w tym czterech już obowiązujących). Dzięki temu system prawny ma być bardziej przejrzysty.

Proponuje się rezygnację z wymogu nadawania w Polsce orzeczeniom z Unii klauzuli wykonalności (normalnie bez tego orzeczenie nie nadaje się do egzekucji). Ma to przyśpieszyć procedurę i odciążyć sądy. Prawa dłużnika będą ograniczone, choć pewne elementy zostaną, jak procedura odmowy uznania orzeczenia zbliżona do powództwa przeciwegzekucyjnego.

– To słuszna nowelizacja – uważa Andrzej Antkiewicz, sędzia z Grudziądza, który w zespole ds. prawa cywilnego SSP Iustitia przygotowuje stanowisko do tego projektu. Dodaje, że praktyka pokaże, czy dla dłużnika z Polski procedura odmowy uznania orzeczenia z innego państwa okaże się wystarczającym środkiem ochrony przed bezpodstawną egzekucją. Ciężar wykazywania aktywności w ochronie przed niesłusznymi roszczeniami przerzucono bowiem na dłużnika.

Sędzia Aneta Łazarska z Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy ma obawy, czy ryzyko dla polskich dłużników nie będzie nadmierne. Projekt wymaga dopracowania, a jego uzasadnienie jest napisane trudnym językiem.

Niechętnie patrzy na proponowane ułatwienia w wykonywaniu obcych orzeczeń adwokat Rafał Wąworek.

Druga strona medalu

– Autonomiczność państwa, w tym polskiego wymiaru sprawiedliwości, nakazywałaby raczej odejście od automatyzmu. Jestem przeciwny redukowaniu roli polskich sędziów. Brakuje też w projekcie umiejętnie sformułowanych zapisów, które pozwoliłyby na miarkowanie obcych orzeczeń, w szczególności alimentacyjnych. Obce wyroki są bardzo często oderwane od zarobków polskich dłużników. Całkiem inne lub nieznane są też kryteria wymiaru alimentów za granicą, np. stosowane są tam tabele.

Jak bardzo zagraniczne wyroki mogą nie pasować do polskich warunków, pokazuje sprawa o zadośćuczynienie dla córki byłego premiera Cimoszewicza, w której polskie sądy orzekły (w ramach kontroli zagranicznego wyroku), że zasądzone w USA 4 mln dol. „odszkodowania karnego" jest sankcją nieznaną polskiemu prawu i jej nie uznały, natomiast 750 tys. dol. „odszkodowania za udowodnioną szkodę" powinno zostać zmiarkowane do kwot zasądzanych w Polsce. Powódka może więc egzekwować tylko 50 tys. zł.

Etap legislacyjny: uzgodnienia międzyresortowe

Comments