Artykuły‎ > ‎

Wina za rozwód może obciążać do śmierci

Rzeczpospolita | Marek Domagalski 26-10-2012, ostatnia aktualizacja 26-10-2012 07:48

Małżonek wyłącznie winny rozwodu musi się liczyć z obowiązkiem płacenia alimentów do końca życia

Niezbędnik:

·         Kodeks rodzinny i opiekuńczy

Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt: SK 27/12) nie podważył obowiązujących od kilkudziesięciu lat przepisów Kodeksu rodzinnego o obowiązkach alimentacyjnych po rozwodzie.

Chodzi o art. 60 § 2 i 3, które mówią, że małżonek uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, może być zobowiązany przez sąd do przyczyniania się do zaspokajanie usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby  nie znajdował się on w niedostatku, jeśli  rozwód pociągnął istotne pogorszenie jego sytuacji materialnej. Obowiązek ten wygasa dopiero w razie zawarcia przez winnego małżonka nowego małżeństwa.

Przepisy te zaskarżył Aleksander S. od którego Sąd Apelacyjny, po wydaniu rozwodu z jego winy, orzekł na rzecz byłej żony comiesięczne alimenty. W ocenie skarżącego zaskarżone przepisy posługują się nieprecyzyjnymi przesłankami obowiązku alimentacyjnego między rozwiedzionymi małżonkami, naruszają zasadę równości wobec prawa, gdyż pozwalają na kontrolę możliwości majątkowych i zarobkowych tylko małżonka winnego. Nie zawierają natomiast żadnego czasowego ograniczenia.

— To wręcz zachęca do niemoralnych zachowań, nadużywania prawa — uzasadnia przed TK pełnomocnik skarżącego adwokata Radosław Skowron. — Proces rozwodowy przekształca się prze to w wojnę u ustalenie winnego, gdyż jest „zabezpiecza" to materialnie „niewinnego" małżonka. Jedyny obowiązek jaki się mu stawia, to żeby nie wyszedł (wyszła) powtórnie za mąż. Alimenty z natury swej powinny być stosowane tylko wtedy, gdy osoba alimentowana (np. dorosłe nawet dzieci) nie są w stanie same się utrzymać. Może być to uzasadnione gdy np., żona zajmowała się domem czy wychowaniem dzieci, i potrzebuje czasu na odzyskanie sprawności zarobkowej — mówił adwokat

Trybunał nie uwzględnił tych zastrzeżeń, podobnie jak wcześniej przedstawiciel Sejmu i prokurator.

Wina w rozkładzie pożycia (rozpadzie małżeństwa) uzasadnia przyznawania tego świadczenia, gdyż jest ono elementem gwarantowanej konstytucyjnie opieki państwa nad małżeństwem. Zasługuje na aprobatę także z punktu widzenia sprawiedliwości społecznej. Kodeks rodzinny i opiekuńczy zawiera natomiast rozwiązania zapobiegające nadużywaniu tego świadczenia: ma ono zaspokajać jedynie uzasadnione potrzeby małżonka, gdy pogorszenie jego sytuacji majątkowej jest istotne. Jego przyznanie jest pod kontrolą sądu, który może odmówić zasądzenia alimentów ze względu na zasady współżycia społecznego. Wreszcie dłużnik alimentacyjny może wnosić o zmianę orzeczenia o alimentach.

— Jeśli zaś chodzi o brak ograniczeń czasowych tego (rozszerzonego) obowiązku alimentacyjnego, to jest on racjonalną konsekwencją założeń ustrojodawcy dotyczących instytucji małżeństwa — powiedział w uzasadnieniu sędzia Wojciech Hermeliński. — Zawierając małżeństwo, każdy z małżonków dobrowolnie przyjmuje bowiem na siebie zobowiązanie do zaspokajania potrzeb rodziny, które w prawidłowo funkcjonującym małżeństwie ma trwać dożywotnio.

Rafał Wąworek, adwokat zajmujący się sprawami rozwodowymi

Art. 60 Kodeksu rodzinnego ma genezę w czasach gdy kobieta przeważnie nie pracowała i miał on zabezpieczyć ją materialnie w przypadku porzucenia przez niewiernego męża. W założeniu miał służyć czemuś innemu a stał się obecnie wymarzonym wręcz narzędziem do wyciągania kasy od małżonka nie tyle winnego, ile po prostu mniej wyrachowanego, który w trakcie małżeństwa nie wykazał się zapobiegliwością w gromadzeniu „dowodów" winy. Doszło w rezultacie do degeneracji procesu rozwodowego, który zamiast zmierzać do rozwiązania małżeństwa staje się metodą brutalnej walki o kasę.  Sądy nie mają wyjścia, gdyż Kodeks nakazuje im orzekać o winie.

Rzeczpospolita

Comments