Artykuły‎ > ‎

Palikot musi kilka rzeczy wyjaśnić prokuratorowi

Wydrukowano w Rzeczpospolitej | 30 maja 2012 | Prawo | Marek Domagalski

Zażywanie narkotyków nie jest w Polsce karalne, nie oznacza to, że Janusz Palikot nie popełnił przestępstwa, paląc publicznie skręta, ponoć z marihuaną

W rachubę wchodzi kilka przestępstw. Przede wszystkim za posiadanie narkotyków grozi do trzech lat więzienia (art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii), a w przypadku mniejszej wagi – do roku (ust. 3). Jeżeli narkotyki w ilości nieznacznej przeznaczone były na własny użytek sprawcy, postępowanie można umorzyć nawet przed wszczęciem śledztwa, gdyby orzeczenie kary było niecelowe ze względu na okoliczności i stopień jego społecznej szkodliwości (art. 62a).

W grę wchodzi też nakłanianie do zażywania narkotyków (art. 58), za co grozi do trzech lat więzienia, a gdyby chodziło o małoletniego – do lat ośmiu.

– Jak rozumieć nakłanianie: czy szeroko – wtedy można pod nie podciągnąć publiczne palenie narkotyku, czy wąsko – ale to odpada, gdyż musi być skierowane do konkretnej osoby – mówi Łukasz Chojniak, adwokat zajmujący się sprawami karnymi.

Trudniej będzie się wybronić posłowi z posiadania narkotyku. Całkiem niedawno (27 stycznia) zapadła uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego (sygn. I KZP 24/10), że posiadaniem środka odurzającego lub substancji psychotropowej w rozumieniu art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii „jest każde władanie takim środkiem lub substancją, a więc także związane z jego użyciem lub zamiarem użycia".

Dodajmy, że jeszcze w poniedziałek w jednej ze stacji telewizyjnych Palikot mówił, że możliwe, iż paląc podanego mu skręta, palił marihuanę, ale nie jest tego pewien, gdyż się na tym nie zna, bo nie zażywa narkotyków.

– Oznacza to, że działanie Janusza Palikota, zakładając, że się godzi, iż otrzymuje marihuanę, można traktować jako karalne posiadanie narkotyku (przynajmniej w zamiarze ewentualnym) – wskazuje adwokat Bogusław Kosmus. – W tej sytuacji prokuratura ma obowiązek prowadzić śledztwo, w którym niezbędne jest wystąpienie do Sejmu o uchyleniu immunitetu, przy czym sam poseł może się go zrzec, co zresztą zapowiadał. Odrębną sprawą jest ocena stopnia szkodliwości społecznej, można tu wziąć pod uwagę to, że ilość narkotyku była znikoma, a Palikot, jak twierdzi, dawał wyraz swych dążeń politycznych, zabiegał o lepsze, jego zdaniem, prawo.

Dla adwokata Jacka Kondrackiego zachowanie Palikota było właśnie politycznym happeningiem, wyłączającym odpowiedzialność karną.

Adwokat Rafał Wąworek nie ma wątpliwości. – Ze znanych mi osobiście sytuacji wiem, że prokuratura oskarża młodych i niekaranych do tej pory młodych ludzi za posiadanie zaledwie pół grama marihuany. Jednocześnie słyszymy o publicznym nawoływaniu do nieprzestrzegania ustawy, a nawet o publicznym zażywaniu marihuany w geście protestu przeciwko rzekomo nieżyciowym przepisom – zwraca uwagę. – Uważam, że prokuratura tak samo skrupulatnie powinna wszczynać postępowania karne w wypadku wyzywającego „medialnego" naruszania przepisów ustawy o zwalczaniu narkomanii. Publiczne nawoływanie do palenia marihuany to wprost nakłanianie do popełniania przestępstwa. Takie wybryki kwalifikują się z art. 255 kodeksu karnego i powinny być ścigane z urzędu.
Comments