Artykuły‎ > ‎

Czy karać więzieniem za porwania rodzicielskie

Wydrukowano w Rzeczpospolitej | 25 marca 2013 | Prawo | Marek Domagalski

Prawo rodzinne. W Szwecji czy Hiszpanii za uprowadzenie dziecka przez rodzica, wbrew woli drugiego, grozi więzienie. Czy tak powinno być też w Polsce?

Ministerstwo Sprawiedliwości skieruje do Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości do analizy sprawy karne o odebranie dziecka przez drugiego rodzica, aby zadecydować, czy ma być to przestępstwo.

Zapowiedział to Wojciech Węgrzyn, wiceminister sprawiedliwości, podczas czwartkowego posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości.

Liczby i cierpienie

Spraw takich przybywa: w 2012 r. zgłoszono 154 wnioski do sądów o odebranie dziecka drugiemu rodzicowi (w 2010 r. było ich 109, w 2011 – 143). W zeszłym roku 17 osób oskarżono z art. 211 kodeksu karnego, na podstawie którego sądy skazały sześć z nich, w tym trzy na więzienie w zawieszeniu.

Policja ma nieco inną statystykę: w zeszłym roku w całym kraju prowadzono 163 dochodzenia i śledztwa dotyczące porwań rodzicielskich. Jak powiedział nadinspektor Andrzej Rokita, zastępca komendanta głównego policji, co najmniej 33 postępowania dotyczyły rodziców niepozbawionych praw rodzicielskich.

Iluzoryczną nieraz ochronę rodzica (ale także dziecka) pokazuje przypadek Jacka R., ojca chłopca wywiezionego półtora roku temu przez matkę do Portugalii. Zrobiła to, choć miała sądowy zakaz wywozu. Po dziewięciu miesiącach prokuratura umorzyła śledztwo. Wprawdzie bowiem art. 211 k.k. stanowi, że „kto, wbrew woli osoby powołanej do opieki lub nadzoru, uprowadza lub zatrzymuje małoletniego poniżej lat 15 albo osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech", ale orzecznictwo sądowe przyjmuje, że artykuł ten nie ma zastosowania do rodziców niepozbawionych władzy rodzicielskiej.

Dziecko to nie przedmiot

– W Polsce brak prawnej ochrony miejsca zamieszkania dziecka: rodzic może bez żadnej sankcji wywieźć potomka na drugi koniec Polski, czyli porwać z domu – wskazuje adwokat Rafał Wąworek. – Takie postępowanie tłumaczy zwykle chęcią ochrony dziecka przed przemocą etc., a sądy rodzinne usprawiedliwiają tę samowolę. To niewytłumaczalne, dlaczego samowolne wywiezienie dziecka z domu rodzinnego uznawane jest za wykonywanie władzy rodzicielskiej. Dlatego art. 211 k.k. powinien być zmieniony – uważa.

Ostrożniejszy jest prof. Henryk Haak z Uniwersytetu Szczecińskiego, specjalista od prawa rodzinnego: – Przedstawione dane nie przemawiają za zasadnością nowelizacji prawa karnego, tym bardziej że chodzi o zjawisko wymagające analizy w kilku aspektach – ocenia.

Dodajmy, że w innych krajach kwestia porwań rodzicielskich jest różnie uregulowana. W Szwecji także rodzic wspólnie sprawujący opiekę podlega karze, jeśli arbitralnie odbiera dziecko. W Hiszpanii rodzicowi, który uprowadza własne dziecko, grozi od dwóch do czterech lat więzienia, we Francji są podobne sankcje za zagraniczne uprowadzenia.

Prof. Andrzej Siemaszko, dyrektor Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, powiedział „Rz", że opracowanie ekspertyzy, o której mówi MS, musi zająć ok. pół roku, ale instytut sam rozważał podjęcie tego niewątpliwie ważnego tematu.

Z kolei posłanka Iwona Arent (PiS), która zainicjowała spotkanie w Sejmie, powiedziała „Rz", że zgłosiła wniosek, by Komisja Sprawiedliwości rozpoczęła prace nad projektem noweli art. 211 k.k., nie czekając na ekspertyzę IWS.

Comments