Artykuły‎ > ‎

Alimenty po europejsku: łatwiej ściągalne i wyższe

Wydrukowano w Rzeczpospolitej | 20 stycznia 2011 | Prawo | Marek Domagalski

Zapadające w krajach Unii wyroki alimentacyjne będą egzekwowane w Polsce szybciej. Ojcowie częściej mogą płacić wysokie alimenty zasądzone za granicą

Wczoraj Sejm skierował do dalszych prac nowelę kodeksu postępowania cywilnego, która wprowadzi to rozwiązanie oraz zmianę ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów.

Teraz, aby z zagranicznym wyrokiem alimentacyjnym pójść do komornika, polski sąd musi stwierdzić jego wykonalność w Polsce. To wymaga sądowego postępowania, a potem uzyskania, co już jest prostsze, tzw. klauzuli wykonalności, w praktyce stempla na wyroku. Podstawowa zmiana polega na tym, że wystarczyć ma tylko owa klauzula.

Szybciej do komornika

Trudno powiedzieć, czy zwiększy to skuteczność ściągania alimentów, która w Polsce jest stosunkowa niska (szacuje się ją na ok. 13 proc., gdy np. w Anglii wynosi ok. 80 proc., a we Francji ok. 75 proc.), ale z pewnością przyspieszy samo wszczęcie egzekucji.

Beata Mirska-Piworowicz, prezes Stowarzyszenia Damy Radę zrzeszającego osoby z problemami alimentacyjnymi, wskazuje, że ściąganie alimentów jest w miarę skuteczne, gdy dłużnik pobiera rentę czy emeryturę.

Według danych Ministerstwa Pracy świadczenia z funduszu alimentacyjnego w III kwartale 2009 r. przysługiwały 317,1 tys. osób (przeciętnie miesięcznie 290 zł), ale to tylko połowa uprawnionych do alimentów, ta biedniejsza.

13 proc. wynosi szacunkowa ściągalność zobowiązań

Zmianę zasad transgranicznego ściągania alimentów wymusza rozporządzenie Rady (WE) nr 4/2009 z 18 grudnia 2008 r. w sprawie jurysdykcji, prawa właściwego, uznawania i wykonywania orzeczeń oraz współpracy w zakresie zobowiązań alimentacyjnych. Wejdzie ono w życie w połowie czerwca 2011 r., dlatego np. Krajowa Rada Sądownictwa zakwestionowała w ogóle potrzebę noweli naszych przepisów, wskazując, że unijne rozporządzenie ma bezpośrednie zastosowanie w Polsce.

Za granicą drożej

Zbigniew Wrona, wiceminister sprawiedliwości, mówił wczoraj podczas pierwszego czytania w Sejmie, że bez uchwalenia przepisów proceduralnych z pewnych uprawnień, np. do zawieszenia egzekucji, nie będzie można skorzystać w tej automatycznej niemal procedurze. Poseł Tadeusz Tomaszewski zapytał go o skalę zasądzania alimentów za granicą, ale minister niestety nie dysponował danymi. Pewne jest, że są wyższe niż te w kraju, co potwierdzają komornicy, z którymi rozmawialiśmy. Na Zachodzie alimenty w wysokości 1000 euro nie należą do rzadkości.

700 tysięcy osób na tyle szacowana jest liczba uprawnionych do alimentów w Polsce

Z tego też powodu organizacje ojcowskie są krytyczne wobec nowej procedury.

– Jesteśmy jednym z nielicznych krajów, w których nie są penalizowane tzw. porwania rodzinne, co oznacza, że jedno z małżonków może bezkarnie zabrać dziecko i przemieścić się w dowolne miejsce, także za granicę – wskazuje Rafał Wąworek, wiceprezes Stowarzyszenia Centrum Praw Ojca i Dziecka. – Wiedząc, że przed zagranicznym sądem otrzyma wyższe alimenty, rodzic (zwykle matka) może z tej drogi skorzystać, może to być więc swoista maszynka do wyciągania pieniędzy od byłego partnera.

Co do ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, to zagraniczni wierzycie będą mieli ułatwione uzyskiwanie (przy pomocy polskich urzędów) informacji o dłużniku: miejscu zamieszkania i dochodach.

Comments